POWRÓT
PETER GABRIEL "Peter Gabriel IV"
                 o, yes... outside cold air - stand, wait for rising sun
red paint, eagle feathers, coyote calling - it has begun
                 zaczęło się coś w moim życiu - Anioł zstąpił na mą ziemię. Gabriel we
własnej osobie.
Szydząc {ale delikatnie... sic!} z ociekającego zepsutą landrynką splendoru
"gwiazd na piedestale", wstał i zaśpiewał, że pochodzi z małego miasta.
Ale On nie jest taki, jak inni. On jest mądrzejszy, On to rozpracował.
Rozciąga swe usta, aby ciche objawienia dotknęły nas swoją cierpliwą
mądrością.
                 Peter... z ognistym mieczem, tresuje nierządnicę Babilonu, aby
wiedziała, gdzie jest jej miejsce! Peter Groźny - pod delikatną tkanką skóry
wirują małe ostrzegawcze sygnały:
                 don't mess with me my
fuse is short, beneath this skin these fragments caught!
                and the tear rolls down His swollen chick, think He's loosing - getting
weaker...
Ale strachy Nocy nie mają nad Nim panowania, potwór, którego tak się bał,
leży zwinięty w kłębek jak mały chłopiec.