1.
"Król Marzeń"
Nie ma znaczenia czy mam rację czy nie
To naprawdę nic nie znaczy
Nie ma znaczenia
czy podoba ci się moja piosenka
Tak długo jak słyszysz mój śpiew
Gdyż jestem kolcem w róży każdej dziewczynki
Wiesz, że mogę ciąć lecz nigdy nie krwawię
Cień w mroku nocy, czysta rozkosz
Mogę zaspokoić twą każdą potrzebę
Jestem bardzo zręcznym tancerzem,
człowiekiem z fantazją
Mistrzem iluzji, moja ręka ma magiczny dotyk
Wszystkie sceny są puste, gdy wkraczam do gry
Żebrak miłości, używany bohater... Król Marzeń
Nie robi różnicy to co masz
Nie ma znaczenia co tracisz
Nie robi różnicy czy ci się podoba czy nie
Mała, ja zmienię twoje podejście
Gdyż wszędzie wokół mnie
Jast magia i tajemnica
Czy nie widzisz tego w moich oczach
Rozerwię niebo, sprawię że poczujesz grzmot
Nigdy nie przejrzysz przez moje przebranie
Jestem bardzo zręcznym tancerzem,
człowiekiem fantazji
Mistrzem iluzji, z moją zręczną ręką
Wszystkie sceny są puste, gdy wkraczam do gry
Żebrak miłości, używany bohater... Król Marzeń
Wszędzie, wszędzie wokół
Emocjonalny ucisk wciąż i wciąż
Wiem, jak cię zadowolić
Twój umysł się waha
Czy nie czujesz potęgi,
poddaj się w mych ramionach
Poza godzinę czarów
Podróżujemy wciąż i wciąż
Jestem bardzo zręcznym tancerzem,
człowiekiem fantazji
Mistrzem iluzji, moja ręka ma magiczny dotyk
Sceny są puste, gdy wkraczam do gry
Żebrak miłości... Król Marzeń
"Rana Jest Głęboka"
Masz palec na cynglu
Zimne oczy szukają celu
Strzelasz w moje serce
Niech lecą kule
Powiedz mi, czy jedna z nich nosi moje imię
A co z bólem serca
Co z pustką wewnątrz
To nie znika tak po prostu
Nóż się obraca
Ile mogę krwawić
Rana jest głęboka
Nie mogę znaleźć ratunku
Żadnego uzdrawiającego dotyku
Szukając litości
Widzę obcość w twoich oczach
Pragnę cię za bardzo
A co z bólem serca
Co z pustką wewnątrz
To nie znika tak po prostu
Nóż się obraca
Ile mogę krwawić
Rana jest głęboka
"Pożar W Piwnicy"
Poszedłem do twych frontowych drzwi
Drzwi kuchenne były zamknięte
Przycisnąłem guzik, zadzwonił dzwonek
Nie słyszałaś mnie
Okno było szeroko otwarte
Więc wszedłem do środka
Pobiegłem na górę
Ty byłaś na parterze
Gdy ja wchodziłem po schodach
Ty schodziłaś w dół
Pożar w piwnicy
Spal mnie, krzycz i wrzeszcz
Pożar w piwnicy
Tylko ty możesz go ugasić
To dziwne uczucie
Przez które przechodzę
Słodkie oszołomienie gdy jesteś obok mnie
Wiem, czego trzeba by być mężczyzną
Ty to rozumiesz
Bo gdy zaczną latać iskry
Nigdy nie będziesz już taka sama
Wiesz, nie znoszę cię opuszczać
Lecz cieszę się, że przyszedłem
Pożar w piwnicy
Spal mnie, krzycz i wrzeszcz
Pożar w piwnicy
Tylko ty możesz go ugasić
Zamglone oczy płoną jasno
Niewinność przepadła, zaspokój mój apetyt
Poddaj się płomieniom, jak masz na imię
No to do dzieła
Jak możesz odmówić
Podaj temu chłopcu pomocną dłoń
Chodź, rozpal we mnie płomień
"Prawda Rani"
Wiesz, że moja wola została złamana
Trzymasz me serce na uwięzi
Leżę tutaj rozbity, taki zimny
Tak ciężko jest poradzić sobie
Z tym co musisz powiedzieć
Lecz chyba już i tak to słyszałem
Czy miłość jest błogosławieństwem
czy przekleństwem
Obojętnie
Prawda rani
Nie będzie już więcej ucieczek
Teraz stoimy twarzą w twarz
Chcę wiedzieć kogo
Kochałaś zanim mnie
Twierdzisz, że wiedziałem o tym
Próbuję trzymać głowę wysoko
Miłość dała mi skrzydła
i zostawiła mnie sparaliżowanego
Nie zostało już nic przy życiu
Gdy patrzymy jak umierają duchy
Świat wciąż się uczy
Czy wiesz gdzie śpią winni
Kochanie, ja mam swą dumę
Jakoś przeżyję
Świat kręci się dalej
Moje serce wciąż się uczy
Czy wiesz
Gdzie dziś w nocy śpią samotni
Jeszcze jeden upadły anioł
Jak dalece - trudno powiedzieć
Życie bez miłości to istne piekło
Dlaczego miłość jest takim błogosławieństwem
Lub przekleństwem
Kochanie, obojętnie
Prawda rani
Kochanie, mam swoją dumę
Jakoś przeżyję
Moje serce wciąż się uczy
Nie wiem co jest gorsze
Lecz wiem na pewno, że
Prawda rani
"Śniadanie W Łóżku"
Obudziłem się dziś rano, padał deszcz
Zmywając z ulic grzech
Czasami czuję, że tracę grunt
Po prostu próbuję jakoś to pchać
Pracuję co dnia by wypocić marzenia
Czy nie pokażesz mi, że rozumiesz to
To tylko moje życie,
nie ma znaczenia co to oznacza
I masz je całe w swoich rękach
Potrzebuję kogoś, kto by mnie pociągnął
Czy nie weźmiesz bólu z mojej głowy
Daj mi całą swoją miłość
Tak jak to zawsze robisz
Podaj mi śniadanie do łóżka
Czuję jakby dobre dni były policzone
A moje noce są za długie
Nadzieje i lęki
Zbierają swe żniwo całych lat
Moja siła woli niemal odeszła
To czas pełen kłopotów
Czas rozpaczliwej potrzeby
Czasami życie nie ma sensu
Gdy walczysz z gniewem, zazdrością i żądzą
Pewnego dnia obejrzę się
I zadziwię, gdzie to odeszło
Potrzebuję kogoś, kto by mnie pociągnął
Czy nie weźmisz bólu z mojej głowy
Daj mi całą swoją miłość
Tak jak to zawsze robisz
Podaj mi śniadanie do łóżka
Nie trzeba wiele, by sprawić mi przyjemność
Jestem prostym człowiekiem
Proszę, uwierz mi
Muszę ci powiedzieć
Nie trzeba wiele - czułe dotknięcie
Więc zrób co tylko możesz
"Miłość Zwycięża Wszystko"
To prawie jak koniec
Gdy zbliżasz się do utraty marzeń
Bardziej niż do utraty przyjaciela
Lecąc na oślep
Wpadam w ciemność
Kogo znajdę
Dziewczyno
Jeśli to potrwa całe moje życie
Przysięgam, że zburzę każdy mur
Miłość zwycięża wszystko
Wciąż w drodze
Jutro wstanę ze słońcem
Wkrótce odejdę
Słowa nie mogą wyrazić
Jak wciąż są silne
Wspomnienia miłości
Dziewczyno
Jeśli zabierze to wieczność
Wiem, że warte jest każdej łzy
Miłość zwycięża wszystko
Gdzieś w twoim sercu jest miejsce
Gdzie rany nigdy się nie zabliźnią
Nie jesteś sama
Tak właśnie czuję
Miłość zwycięża wszystko
Ta potrwa całe życie
A jeśli miłość zwycięża wszystko
Ta potrwa wiecznie
"Wróżka"
Spójrz uważnie na kryształ
Zbadaj głęboko tajemnicę
Czy to wizja samotnego człowieka
Boję się, że wygląda jak ja
Czy to mężczyzna bez kobiety
Którego puste życie jest skorupą
Puste serca będą odpowiadać echem
Na zawsze w studni życzeń
Wróżko
Musisz mi pomóc znaleźć koniec tego koszmaru
Gdyż nie mogę znieść tego bólu
I przekleństwa czasu
Gdzieś w twoich oczach znajdę odpowiedź
Daj mi prawdę, której szukam
Bądź mym przewodnim światłem.
Skorzystam z szansy
Odwróć kartę, przypieczętuj los, zamknij drzwi
Niektóre dni przynoszą zemstę
W nie czuję się bardzo źle
Lustro nie ma sekretów
Straciłem to co najlepsze
Wróżko
Czy możesz mi pomóc zobaczyć,
Czy istnieje koniec smutku
Czy była to powolna jazda do nikąd
Zawsze tak miało być
Gdzieś w twoich oczach znajdę odpowiedź
Daj mi prawdę, której szukam
Bądź moim przewodnim światłem,
skorzystam z szansy
Odwróć kartę, przypieczętuj los, zamknij drzwi
Brała zawsze więcej niż potrzebowała
Lecz oboje dzielimy winę
Nie zastanawiając się, powiedziałem by odeszła
Chyba straciłem więcej niż znalazłem
Ale pamiętam...
"Zbyt Wiele To Nie Dość"
Jesteś tak zmienna, jesteś super ciężka
Jesteś krokiem na linie
Nie tym czym się wydajesz,
nie próbuj mi tłumaczyć
Wiem, o co ci naprawdę chodzi
Kiedy raz zaczniesz, wymykasz się kontroli
Nie graj przede mną
słodkiej i niewinnej dziewczynki
Ja wiem, ty wiesz, że chcesz rock and rolla
A ja mam to, czego potrzebujesz
Ja, ja chcę poczuć twoją miłość
Zbyt wiele to nie dość
Ja, ja chcę poczuć twój dotyk
Zbyt wiele to nie dość
Bardzo tego chcesz, to beznadziejny nałóg
Zawsze szukasz lekarstwa
Miłość jest zbrodnią, jesteś oskarżona
Wciąż przychodzisz po więcej
No, przyznaj, jesteś na szczycie
Ta piosenka i taniec to nie dla mnie mała
Nie możesz tak po prostu odejść,
nie wiesz kiedy przestać
Lecz ja mam lekarstwo
Ja, ja chcę poczuć twoją miłość
Zbyt wiele to nie dość
Ja, ja chcę poczuć twój dotyk
Zbyt wiele to nie dość
Kochanie, przestań tracić czas
Powiedz mi, że jesteś moja
Potrzebuję poczuć twój uścisk
Ile mogę znieść
"Niegodziwe Sztuczki"
Jesteś taka gorąca, jesteś taka chłodna
Widzę, że nie dasz się zwieść
Powiedz mi, czy dotrę do ciebie
Jest zbyt późno, nie mogę czekać
Uwierz, to będzie wielki błąd
Ale kusi mnie, by w ciebie uwierzyć
Nie chcę uciekać i nie chcę walczyć
Chcę być tym, którego będziesz dziś kochać
Otwórz mi oczy, niech tak będzie
Sprowadź zastęp aniołów z boskiej oddali
Nigdy nie trafię do nieba,
więc zabierz mnie na przejażdżkę
Owoc na drzewie drży, umysł mam zamglony
Chcę spróbować twojej miłości
I nauczyć się twych niegodziwych sztuczek
Jesteś taka zła, to dobrze robi
Tak wiele rzeczy nigdy nie zrozumiałem
Spójrz na mnie teraz
Jestem napięty
Chcę tylko krzyczeć i wołać twe imię
Jakoś z tobą związany
Elektryczność w twym dotyku, magia w pocałunku
Wiesz, że nigdy nie znałem takiej miłości
Nie czułem tak
Otwórz mi oczy, uwolnij mnie
Sprowadź zastęp aniołów z boskiej oddali
Nigdy nie trafię do nieba,
więc zabierz mnie na przejażdżkę
Owoc na drzewie drży, umysł mam zamglony
Chcę spróbować twojej miłości
I nauczyć się twych niegodziwych sztuczek