1.
"Złe Podejście"
Spójrz
Na te brudne ręce
Spójrz na tę twarz, te płonące oczy
Czy widzisz mnie jako załamanego człowieka
Powiedz mi
Czy naprawdę jesteś aż tak ślepa
Masz teraz sama swoje kłopoty
Masz swój zły interes
Mówisz, że mam złe podejście
Myślisz, że jak się czuję
Zamknęłaś mnie w papierowej klatce
Myślisz, że jestem przykuty,
lecz jestem tylko związany
Odsuń się, zejdź mi z drogi
Nie zrobię ci krzywdy,
mam tylko dość popychania mnie
Masz teraz sama swoje kłopoty
Masz swój zły interes
Mówisz, że mam złe podejście
Myślisz, że jak się czuję
Nie chcę numeru
Mam imię
Spójrz na moją twarz
Mówisz o złym podejściu
To musi się zmienić
"Niepisane Prawo"
Posłuchaj mnie
Muszę cię ostrzec
Musisz się nauczyć lepiej uważać
Gdyż jeśli pływasz w brudnej wodzie
Uważaj jak suszysz włosy
W pokoju wewnątrz pokoju
W dziurze wewnątrz dziury
Musisz się nauczyć dzielić swymi sekretami
Lub stracisz duszę
Mam dowody
Wiem, że złamałeś niepisane prawo
Inne miasto jeszcze jedna dziewczyna
na jedną noc
Wiesz, że złamałeś prawo
Tak trudno jest się powstrzymać
Gdy żart płonie w twych oczach
Srebrny dolar w mojej kieszeni
Nie lubię niespodzianek
Mam twój upominek
Czy to cena, którą muszę zapłacić
Nie upłynęło zbyt wiele czasu
Od ostatniej szarady
Wiem, że jesteś winny
Lecz na mnie ciąży odpowiedzialność
Wziąłem więcej niż dałem
I czułem ból
W małym brudnym pokoju
Gdzie nie można się było ukryć
Oczami powiedziałeś prawdę
Lecz w duszy skłamałeś
"Zew Krwi"
Centrala szukam dziewczyny
Musicie mi pomóc połączyć się z nią
Nie wiem o niej zbyt wiele
Więc liczę na was
Ma w sobie rytm lecz nie poczucie czasu
Lubi życie lecz nie ma adresu
Centrala musicie wydostać mnie z tej pułapki
Pozwólcie, że wam o niej opowiem
Ona nie ma twarzy
Ona nie ma imienia
Ona nie ma nóg
Nie ma z nią kontaktu
Ale jest przy zdrowych zmysłach
Muszę znów zobaczyć to cygańskie dziecko
Centrala to zew krwi
Ona lubi autostop lecz nigdy nie jedzie
Możesz się jednak założyć, że dotrze na czas
Zawsze jest blisko lecz trudno ją znaleźć
Przynosi kłopoty nigdy się nie obraża
Brudny umysł złote serce
Centrala nie odkładajcie słuchawki
"Wściekły pies"
Nie patrz zbyt długo na moją twarz
To może być wielki błąd
Wiszę na bardzo cienkiej nitce
Potrzebuję trochę przestrzeni
Nie powinienem mówić lecz wiem, że muszę
Mam już dość bólu
Mam już dość stania w deszczu
To sprawia, że czuję się jak wściekły pies
Nie mam nic do stracenia
Wściekły pies
Nie masz nic, z czego mógłbym skorzystać
Wściekły pies wyjący do księżyca
Wściekły pies
Nie potrzebuję przyjaciół
Stoję na krawędzi przerwanego snu
Śmiejąc się z bólu,
lecz to sprawia, że chcę krzyczeć
Powinienem był wiedzieć,
że nic z niej nie będzie
Rozerwała moje serce na pół,
lecz nie potrzebuję z tobą mówić
Sprawiasz, że czuję się jak wściekły pies
Nie mam nic do stracenia
Wściekły pies
Nie masz nic, z czego mógłbym skorzystać
Wściekły pies wyjący do księżyca
Wściekły pies
Powiedziała, że dobrze jest znaleźć
twardego faceta
A potem zwątpiła
Wzięła wszystko co mogłem dać
A potem mnie wyrzuciła
Nic mnie to nie obchodzi,
już nic mnie nie obchodzi
Stracę kontrolę
Machnę na wszystko ręką
"Czarno Na Białym"
Przeczytaj o tym powiedz mi
Czy słyszałeś wiadomości
Kapitan Bob nie zapłacił należności
Wiesz, że patrzy w moje okno
Staje na moich palcach
Nie chcę prawdy, a ona wyjdzie na jaw
Mam w rękawie dżokera
Wiem w co wierzyć
To nie jest w porządku,
bo widać to czarno na białym
Znajdź sobie bohatera
Traktuj go jak przyjaciela
Zbuduj go, a potem znowu zbórz
Nie trzymaj przy świecy, trzymaj do światła
Sprawdź, czy to dobre czy złe
Czy to wiadomości ze świata
To tylko ładna dziewczyna
Ona to wiadomości gotowe do wydrukowania
Czarno na białym
Wewnętrzne informacje
zanotowane słowo po słowie
Cichy odgłos kroków to wszystko co zapisała
Bzdury to wszystko co zapisała
Nie trzeba się martwić mała poszła spać
Śniąc brzydkie sny czarno-białe
I czytając
Nie mam się teraz czego bać
Czy to jest przebój roku
Nagłówki na ścianie mojej łazienki
Czarno na białym
"Twarda Miłość"
Weszła do pokoju
Z ręką na biodrze
Powiedziała uważaj chłopcze
Rozwalę twój kręgosłup
Popatrzyła prosto na mnie
Diabeł w jej oczach
Wiedziałem co mnie spotka
lecz zaskoczyło mnie to
Żadnych głupstw
Ona naprawdę wypruła ze mnie flaki
To jest kobieta jej miłość jest twarda
Przeżuła mnie i wypluła
To jej kobieta
Jej miłość jest twarda
To jest kobieta jej miłość jest twarda
Nie miała na sobie nic
poza uśmiechem na twarzy
Oblizywała wargi poczułem smak
Jej temperatura rosła
Dochodziłem do wrzenia
Jej ognie płonęły dorzucała paliwa
Nie żartuję ona naprawdę mnie opętała
To dopiero kobieta
Czułem się wspaniale
Zaczęło się uśmiechem
Przerodziło się w śmiech
Skończyło krzykiem
Powiedziałem, już dość
Nie chciała niczego słuchać
Mężczyzna jest tylko mężczyzną,
każda kobieta powinna to wiedzieć
I byłem tam
Ona tańczyła
To dopiero kobieta zaczynamy znów
"Hiszpański Łucznik"
Musi być jakiś powód uśmiechu
na twej twarzy zeszłej nocy
Czy jesteś kotem który wypił śmietankę
czy oblizałaś wargi czy zamknęłaś oczy
Czy wyobrażasz sobie jak to jest,
tak trudno to wyrazić
Nie mogę znaleźć słów i padam
Tracę grunt
Hiszpański łucznik powali cię
Czy ktoś tam czeka by zająć moje miejsce
Nie przeciągajmy tego jak sceny śmierci
W tym okresie zmian nie jest trudno wyjaśnić
Spadam jak liście z drzew
A kiedy się odwrócisz nie patrz wstecz
Hiszpański łucznik każe ci zapłacić
Czy pamiętasz gdy niebo było błękitne
rozmawialiśmy wciąż
A teraz jedziemy w tej ciążącej ciszy
Twój łatwy uśmiech jest tak wyraźnym kłamstwem
Zapominam i spadam
Tracę grunt
Hiszpański łucznik powali cię
Czy mogę coś powiedzieć
gdy zbliżamy się do krawędzi
Czy zabrnęliśmy za daleko
Dlaczego nie zapomnimy o tym dniu
zanim nie zmieni się w koszmar
Jeśli popełniliśmy błąd
trzeba się tylko uwolnić
Gest ręki i upadasz,
kiedy się odwrócisz nie patrz wstecz
Hiszpański łucznik każe ci zapłacić
"Dziwne Rzeczy"
Dziwne dziwne
Urodziłem się w zamęcie
Mama powiedziała mi kiedy
Staniesz się mężczyzną zrozumiesz
Lecz to nadal jest zagadką
A jeśli chcesz dalej iść
Weź jakieś przyzwoite ubranie
Jedyny sposób by to się udało
To ubrać się do tej roli
Mam tego po dziurki w nosie
I myślę sobie w tej rzece zwątpienia
Jest coś bez czego mogę się obejść
Lecz mam tylko dziwne rzeczy
Nadchodzą indianie
Widziałem w TV
Jest ich 20.000
Lecz kawaleria zawsze ich niszczy
Zbawienie jest tuż jest zagwarantowane
Prześlij tylko opłatę prosto pod numer I.800
I myślę sobie w tej akademii strachu
Dokąd idę co ja tu robię
Lecz mam tylko dziwne rzeczy
Czy widziałeś nagłówki gazet
Księżniczka się zaręczyła
3 miliony bezrobotnych
Lecz to jest na drugiej stronie
Wylądował kosmita
Ma palec w uchu
Nie słyszy ani jednego mojego słowa
Lecz to nie jest taki zły pomysł
Myślę sobie w tej kolebce pożądania
Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz
Lecz masz tylko dziwne rzeczy
"MITZI DUPREE"
Lot do salt lake city
Miejsca 3 A i B
Miałem już dość i chciałem wyjrzeć przez okno
Lecz na 3A siedziała mitzi dupree
Powiedziała cześć jestem mitzi
Królowa ping-pong
Dokąd jedziesz chłopcze
Powiedziałem nigdzie
Odparła a ja wciąż w drodze
Pomyślałem co to jest
Nie mogę się oprzeć
Oto tu jest
A ja zawsze chciałem mieć dziewczynę
O imieniu
Imieniu takim jak Mitzi Dupree
Spytałem co robisz
Odpowiedziała jestem piosenkarką w barze
Tak, zabawiam gości
Wzięła mnie za rękę
Jechała do górniczego miasta
Daleko na północ ze swoim shar
Powiedziałem, że tam musi być zimno
Odparła zależy kogo znasz
To spojrzenie w jej oczach
Nie mogę skłamać
Jestem tylko człowiekiem
Sprawiła, że czułem się jak król
Kocham cię Mitzi Dupree
Spytałem co oznacza królowa ping-ponga
Uśmiechnęła się i spytała jak myślisz
Nie ma to związku z Chinami
Odparłem napijmy się jeszcze
Wiedziałem od razu
Że gdzieś już widziałem te sztuczki
W pokoju za kuchnią w Bangkoku
Cztery lub trzy razy w Singapurze
Może ona nie jest pierwsza
Lecz wiem, że nie jest najgorsza
Była moja lecz zabrakło mi czasu
Brak mi ciebie kocham cię Mitzi Dupree
Moja kochana Mitzi Dupree
"Żywy Czy Martwy"
Nie gaś światła
Możesz wyciągnąć królową pik
Nie zamykaj drzwi
Nie musisz być sam
Nie przyniosę ci jedzenia
W mięsie może być trucizna
Muszę wiedzieć czy jesteś żywy czy martwy
Nie zamykaj drzwi jesteś żywy czy martwy
Żywy czy martwy
Otwórz okno wychodzisz
Biegniesz tak szybko
Lecz wiesz, że stoisz w miejscu
Boją się twego cienia
I noża w jego ręce
Tańczysz ze śmiercią
Do muzyki rozdającego karty
A on o nic nie dba
Nic go nie obchodzi
Nie chce wiedzieć czy
Jesteś żywy czy martwy
Nie chce wiedzieć czy
Jesteś żywy czy martwy
Otwórz okno
Wychodzisz