1.
"Zwiastun Burzy"
Pojawia się znikąd
Pędzi jak deszcz
Zwiastun burzy tańczy
Na grzmocie znowu
Zbierają się ciemne chmury
Przełamują dzień
Bez sensu uciekać
Bo zbliża się twoją drogą
Tęcza przecina niebo
Nadciąga zwiastun burzy
Czas umierać
Musisz biec
Nadciąga zwiastun burzy
Będziesz cierpieć, krwawić
Potrząsacz tęczy
Trąba powietrzna niby ogier
Jeździec na oklep
Zjawia się zwiastun burzy
Grzmoty, błyskawice
W twoją stronę
"Miłość To Nie To"
Jeśli haruję codziennie dla pieniędzy
Urabiam ręce po łokcie
Nie jest to śmieszne
Jeśli widzę coś
Czego nie mogę kupić
Stawiam dolara
I próbuję, próbuję
Dostać moją forsę
Kobiety, która nie ma czasu
Nie mógłbym użyć, nie
Jeśli nie ma gotówki
Muszę jej odmówić
Potrzebuję kobiety
Z silną wolą
By mi pomogła
Zapłacić rachunki
Potrzebuję pieniędzy
Muszę je mieć
Muszę kłamać, by żyć
Więc nie pytaj
Nie chcę przebaczenia
Powstanę, by policzyć koszty
Ale wiem, że wstanę
Nie po to, by przegrać.
Potrzebuję pieniędzy
Chcę tej forsy
Zanim powiem moim wierzycielom
Że liczę pieniądze
Kiedy się obudzę
Muszę tu już być
Moje pieniądze
Widzisz - miłość
To nie to
Kiedy cię kocha
Nie przynosi ci pieniędzy
Muszę mieć swoje pieniądze
Muszę żyć.
"Święty"
Wołałem do Madonny o pomoc
Rzekła: chłopcze, coś uczynił
Tracąc czas ze świętym
Mówiąc o księżycu i o słońcu.
Ale nie potrafię odróżnić
Głupoty od mądrości
Pokaż mi rzekę
Bym odpłynął od tych kłamstw.
Tak długo byłem sam dla siebie
Czy nie podałabyś mi ręki
Zbyt długo się zbierałem
Czyż nie rozumiesz?
Wołałem o jakiś ląd
By wyglądało to na dziki kraj
Czy tą drogą podążać?
Gdy ściskałem jego rękę - płakałem
Tak naprawdę nie trzymał on klucza
Jestem prostym człowiekiem
To wszystko co do mnie rzekł
Słyszałem jak matka płacze
Wołała moje imię
Szeptała w ciemną noc
Pytała, kto jest winien
Godzina - szkła się kręcą
Jestem świętym
Więc nie przeszkadzaj mi
Byłem sam tak długo
Podaj mi rękę
Na zimnie byłem zbyt długo
Zrozum.
"Trzymaj Się"
Słodsza jesteś niż poranek
Kiedy słońce świeci wprost na mnie
Nic nie musisz mówić
To mogłoby mnie oddalić
Ale mów do mnie, kochanie
Trzymaj się - chyba jestem gotów
Trzymaj się - chyba już niedługo
Trzymaj się - zrobię to z tobą, kobieto
Trzymaj się - musisz dać mi miłość
Byłem z tyłu
A twoja miłość wzięła mnie łatwo
Masz tę siłę
O której wiedziałem
Że się do mnie zakrada
Im więcej daję
Tym mocniejsza twoja miłość
Chociaż jest teraz moja
Wiem, że nie na długo
Coś jest w powiedzeniu
Że kobieta potrzebuje trochę więcej czasu
Jestem zmęczony czekaniem na ciebie
Trzymaj się - muszę cię kochać, kiedy chcesz
Trzymaj się - musisz mnie kochać, kiedy chcę
Trzymaj się - nie pozwolę ci odejść, kochanie
Trzymaj się - nie, nigdy.
Znam twoją grę
I chyba myślisz, że daję się prowadzić
Myślisz, że twoje słowa
Naprawdę wchodzą mi w głowę.
Wezmę cię do domu
I dam wszystko, co mogę
Udowodnię ci, kochanie
Że naprawdę jestem mężczyzną.
Trzymaj się - czuję się gotów
Trzymaj się - już niedługo
Trzymaj się - chyba zrobiłem to z tobą
Trzymaj się - muszę dać ci miłość
Dałaś mi coś
Co mnie trzyma
Nie masz co mi mówić
Że nic nie można zrobić
Trzymaj się - chcę tylko zabrać cię wyżej
Trzymaj się - jesteś korzeniem mego pożądania
Trzymaj się - rozpal mój ogień, kochanie.
You Can't Do It Right /With The One You Love/
"Nie Możesz Zrobić Tego Dobrze /Z Tym Którego Kochasz/"
Zawsze myślałaś o tym uczuciu
Które czuję, gdy jestem z tobą
Chodzę wokoło
Nie wiem co mam robić
Nie możesz zrobić tego dobrze
Z tym, którego kochasz
Bez tego, którego kochasz
Nie możesz zrobić niczego.
Zawsze grałaś moje płyty
Kiedy kończyliśmy się kochać
Ale potrzebuję więcej niż muzyki
By zachować siebie
Któregoś ranka budzę się bez ciebie
Nie mogę wstać
Co chcesz zrobić
Wieczorem wracasz
Czujesz się źle
Gdybyś skończyła swoje eskapady
Może mógłbym zrobić czy scenę
Nie możesz zrobić tego dobrze
Z tym, którego kochasz
Bez tego, którego kochasz
Nie zrobisz niczego.
"Strzelec Wyborowy"
Jestem rock and rollowym kaznodzieją
Nie jakimś nauczycielem w niedzielnej szkole
Nie jesteś nieczystą damą
Jesteś śnieżną królową
Wyglądasz podle
Próbujesz zrobić to na scenie
Chyba to uwielbiasz
Jesteś strzelcem wyborowym
To łatwo zauważyć
Strzelec wyborowy
Magnes jakiś
Przyciągnął cię do mnie
Powiedziałaś,
Że na imię masz ia
Lubisz moją muzykę
I podobał ci się show
Teraz zagrać chcę na fortepianie
Lecz me palce się nie zgadzają
Są zajęte tobą, kobieto
I czuję, że twoje palce
Pracują na mnie
Czas się rozstać, słodka
Wiem, czujesz się smutna
Nie płacz
Wiesz, że przez to szaleję
Widzę cię wszędzie
Nie pamiętam twojego imienia
Ale wiem, że nie zapomnę
Twojej słodkiej twarzy.
"Cyganka"
Cyganko, widzisz mnie w swojej kuli?
Pytam cię , co mam robić
Opieram się o ścianę
Już dłużej nie wytrzymam
Przyszedłem więc do ciebie, przyjaciółko
Bo zdaje się, że życie się kończy
Byłem u ciebie sto lat temu
Wzięłaś mnie za rękę i złamałaś zaklęcie
To powinno pozwolić mi odejść
Lecz me lata biegły wolno
Oto jestem tu znowu, przyjaciółko
Moje życie dobiega kresu.
"Najemnik"
Często opowiadałem historię o tym
Jak żyłem jako tułacz
Czekając na dzień
Kiedy wezmę twoją rękę
I zaśpiewam ci pieśń
I wtedy może powiesz
Połóż się obok i kochaj mnie
I oczywiście zostanę
Lecz czuję, że się starzeję
I pieśni, które śpiewałem
Odbija dalekie echo
Niby dźwięk kręcącego się młyna
Chyba zawsze pozostanę
Najemnikiem.
Wiele razy byłem podróżnikiem
Szukałem kogoś nowego w dniach starości
Kiedy noce były chłodne
Włóczyłem się z tobą
Lecz kiedyś moje oczy ujrzały
Ciebie tak blisko
Teraz czuję, że się starzeję
I pieśni. które śpiewałem
Odbija dalekie echo
Niby dźwięk kręcącego się młyna
Chyba zawsze pozostanę
Najemnikiem.
Tak, słyszę ten dźwięk
Młyna, co się kręci
Chyba zawsze już zostanę
Najemnikiem.