1.
"Gwiazda Autostrady"
Nikt nie wsiądzie do mego samochodu
Sam go zajeżdżę
Nikt nie pobije mego samochodu
Bo przekracza szybkość dźwięku
Och, to zabójcza maszyna
Która ma wszystko
Potężną moc, grube opony, wszystko
Kocham go i potrzebuję
Obdzieram ze skóry, to dziki huragan
Dobra, trzymaj się mocno,
Jestem gwiazdą autostrady
Nikt nie zabierze mojej dziewczyny
Będzie moją już na zawsze
Nikt nie zdobędzie mojej dziewczyny
Ona jest zawsze blisko
Och, ona jest zabójczą maszyną
Ma wszystko
Drżące wargi, kontrolę ciała, wszystko
Kocham ją i potrzebuję
Oddaję jej swe nasienie
Tak, ona mnie rozpala
Dobra, trzymaj się mocno
Jestem gwiazdą autostrady
Nikt nie dostanie mej głowy
Mam szybkość w swym mózgu
Nikt nie ukradnie mej głowy
Teraz, gdy znów jestem w drodze
Och, znów jestem w niebie, mam wszystko
Ruchomy grunt, kontrolę myśli, wszystko
Kocham to i potrzebuję
Osiem cylindrów, wszystkie moje
Dobra, trzymaj się mocno
Jestem gwiazdą autostrady
Nikt nie wsiądzie do mego samochodu...
Kocham go i potrzebuję
Obdzieram ze skóry, to dziki huragan
Dobra, trzymaj się mocno,
Jestem gwiazdą autostrady
Jestem gwiazdą autostrady
Jestem gwiazdą autostrady
"Być Może Jestem Spod Znaku Lwa"
Zerkam zza drzwi
I spotyka mnie ogromna niespodzianka
Nie widzę nic poza czystym niebem
Zabrali ją stąd, gdzie ona teraz jest?
Chciałbym, żeby tu była,
Żeby trzymała mnie za rękę
Może by się śmiała, może zrozumiałaby
Dlaczego byłem taki okrutny, gdzie ona teraz jest?
Zachowywałem się jak głupiec, przeze mnie płakała
Być może jestem spod znaku Lwa, lecz lwem nie jestem
Ranię, och, tak mocno, chcę jej już teraz
"Obrazy Domu"
Ktoś krzyczy
Tam, na szczycie góry
To jedynie moje własne słowa, odbite echem
Nikogo tam nie ma
To tylko złudzenie
Sam tutaj jestem
Z pustką, orłami i śniegiem
Nieprzyjazność mrozi me ciało
A szepty przypominają obrazy mego domu
Wciąż się dziwię
Jak mnie tu znajdą
Może oni nawet nie wiedzą?
Me ciało drży
Przewidując
Krzyk czarno zakapturzonej wrony
Sam tutaj jestem...
Tu, w tym więzieniu
Które sam sobie stworzyłem
Dzień po dniu wyrastałem na
Bohatera
Lecz nikt mnie nie czci
Gdzie oni schowali mój tron?
Sam tutaj jestem...
"Nigdy Przedtem"
Niech ktoś, niech ktoś
Do mnie przyjdzie
Jestem zmęczony, zapłakany
Czuję się źle
Moja kobieta, ona
Nie miała racji
Pomóż mi, proszę, mój przyjacielu
Druhu mój
Nigdy przedtem nie czułem się tak źle
Nigdy, nigdy przedtem
To zabawne, takie zabawne
To jest jak przedstawienie
Jedno imię, dwoje ludzi
Jedno po drugim
Ktoś, ktoś
Ktoś musi odejść
Nie potrzebuję ukrywać swego cierpienia
Wiem, że mój smutek wolności mi nie przyniesie
Zrobiła to, czy widziałeś, ona mi to zrobiła
Pomóż mi, proszę, mój przyjacielu...
"Dym Nad Wodą"
Zjawiliśmy się w Montreux
Na brzegu Jeziora Genewskiego
By nagrać swoje płyty
Nie mieliśmy wiele czasu
Najlepsze miejsce
Zajął Zappa i The Mothers
Lecz jakiś głupiec z rakietnicą
Spalił to miejsce do cna
Dym nad wodą, niebo w ogniu
Spaliło się kasyno
Zmarło z okropnym hukiem
Funky i Claud biegali tu i tam
Wyciągając dzieci z ognia
Kiedy było już po wszystkim
Musieliśmy poszukać innego miejsca
Lecz szwajcarski czas upływał
I zdawało się, że przegramy ten bieg
Dym nad wodą, niebo w ogniu
Na koniec wylądowaliśmy w Grand Hotelu
Był pusty, zimny i nagi
Lecz z pomocą Stonesów
Zrobiliśmy muzykę w ich ruchomym studiu
Przy pomocy kilku czerwonych żarówek
I paru starych łóżek
Zorganizowaliśmy miejsce do pracy
Nieważne co nam z tego wyszło
Ale na pewno nigdy nie zapomnimy
Dymu nad wodą, nieba w ogniu.
Ognia na niebie
"Leniuch"
Jesteś leniwy, leżysz ciągle w łóżku
Jesteś leniwy, leżysz ciągle w łóżku
Nie chcesz pieniędzy
Chleba też nie chcesz
Kiedy toniesz nic nie robisz, aby się uratować
Kiedy toniesz nic nie robisz, aby się uratować
Nie chcesz żyć, nie chcesz więcej płakać
Cóż, moje próby na nic się nie zdały
Tak, moje próby nie zdały się na nic
Ani trochę się nie wysilasz, nie tak jak powinieneś
Jesteś leniwy, leżysz ciągle w łóżku
Jesteś leniwy, leżysz ciągle w łóżku
Nie chcesz pieniędzy
Chleba też nie chcesz
"Kosmiczna Ciężarówka"
Poszczęściło się nam na Wenus
Na Marsie zawsze idziemy na bal
Aby spotkać tych wszystkich miłych ludzi
Przemierzyliśmy dotąd Drogę Mleczną
Tańczyliśmy sobie z Borealice
Krążymy od gwiazdy do gwiazdy
Lećmy już, Kosmiczna Ciężarówko
Pamiętam ten szus na Księżyc
Gdy prowadził nas Pony Trekker
Księżycowy przystanek w Canaveral,
Gdzie każdy nauta mógł tańczyć i bawić się
Mieliśmy muzykę w naszym systemie słonecznym
Krążymy od gwiazdy do gwiazdy
Lećmy już Kosmiczna Loro
Lataliśmy na ognistej kuli
Ale teraz mamy nowy pojazd
Tak, tak, tak, tak - rzekli ci dziwacy
Człowieku, te koty naprawdę swingują
Oni mają muzykę w systemie słonecznym
Oni przemierzyli Mleczną Drogę
Tańczyli sobie z Borealice
Oni są kosmiczną ciężarówkę
Lećmy.