Side A:
1.
1.
"Z Powietrza"
Dobry wieczór. Tutaj wasz kapitan
Spróbujemy wylądować awaryjnie
Proszę zgasić wszystkie papierosy
Wszystkie stoliczki złożyć
I unieruchomić
Wasz kapitan mówi:
proszę głowę złożyć na kolanach
Wasz kapitan mówi:
proszę oprzeć głowę na rękach
Kapitan mówi: proszę położyć ręce na głowie
Proszę położyć ręce na biodrach. He he.
To wasz kapitan - spadamy
Wszyscy spadamy razem
Ja powiedziałam: uch och. To dopiero dzień
Przyglądać się. To dopiero czas.
I to jest rekord czasowy
To jest dopiero czas. I to dopiero
rekord czasowy.
Uch - oto znowu wasz kapitan
Wiecie, mam takie dziwne wrażenie
jakbym to już widział
Dlaczego? Bo jestem jasnowidzem
Dlaczego? Bo mam oczy z tyłu głowy
Dlaczego? Bo gorąco. Przyglądać się.
To jest dopiero czas. I to dopiero
rekord czasowy.
To jest dopiero czas. I to dopiero
rekord czasowy.
Połóżcie dłonie na oczach.
Wyskoczcie z samolotu.
Nie ma pilota. Nie jesteście sami.
Przyglądać się
To jest dopiero czas. I to dopiero
rekord czasowy.
To jest dopiero czas. I to dopiero
rekord czasowy.
"Wielka Wiedza"
Na dworze jest zimno
Nie zapomnij rękawiczek
Hej, bracie! Jak się stąd dostać do miasta?
Powiedział - skręć w prawo tam gdzie mają
budować nowy sklep
Idź prosto tam gdzie mają budować drogę
Skręć w lewo gdzie ma być centrum sportowe
I idź przed siebie dopóki nie dojdziesz
do miejsca gdzie
Myślą o zbudowaniu banku
Na pewno je znajdziesz. A ja powiedziałem:
to musi być tam.
Złote miasta. Złote osiedla,
Złote miasta. Złote osiedla
I długie auta w długich sznurach
i duże zielone znaki
I wszyscy mówią Alleluja
Każdy człowiek dla siebie.
Złote miasta. Złote osiedla.
Dzięki za podwiezienie.
Wielka wiedza. Alleluja. Wielka wiedza.
Wiesz. Myślę, że powinniśmy tu umieścić
trochę gór.
Bo jak nie to z czego będzie spadał
czarny charakter?
A co ze schodami?
Oto jest człowiek, który żyje niebezpiecznie
Tam gdzie idzie, zostaje - oto obcy
Naprawdę obcy. Czy mogę zapalić? I powiedział:
Każdy człowiek, każdy człowiek za siebie.
Każdy człowiek, każdy człowiek za siebie.
Wszyscy są za.
Wielka wiedza. Alleluja. Wielka wiedza.
Hej, Profesorze! Czy może pan zgasić światło?
Kręćmy film.
Wielka wiedza. Alleluja.
Każdy człowiek, każdy człowiek za siebie.
Wielka wiedza. Alleluja.
"Swetry"
Już nie kocham twych ust
Już nie kocham twych oczu
Już nie kocham twych oczu
Już nie lubię koloru twych swetrów
Już więcej nie kocham.
Już nie kocham koloru twych swetrów
Już nie kocham sposobu w jaki trzymasz pióro
Już nie kocham
Twoich ust. Twych oczu.
Sposobu w jaki trzymasz pióra i ołówki
Już ich więcej nie kocham. Już ich więcej
nie kocham.
"Spacerować I Upadać"
Chciałam cię. I szukałam ciebie.
Lecz nie mogłam cię znaleźć.
Chciałam cię. Cały dzień cię szukałam.
Lecz nie mogłam cię znaleźć.
Nie mogłam cię znaleźć.
Spacerujesz. I nie wiesz o tym,
Że ciągle upadasz.
Z każdym krokiem w przód
padasz lekko do przodu
I w ostatniej chwili wstrzymujesz ten ruch.
Ciągle i ciągle upadasz
I powstrzymujesz się przed upadkiem.
Oto w jaki sposób możesz spacerować i upadać
Równocześnie.
"Urodzony Bez Pytania O Zdanie"
To był duży pokój. Pełen ludzi każdego rodzaju
I wszyscy przyszli do tego samego budynku
Mniej więcej w tym samym czasie.
I wszyscy byli wolni. I wszyscy zadawali
To samo pytanie:
Co jest za kurtyną?
Urodziłeś się. Więc jesteś wolny.
Więc wszystkiego najlepszego!
O Superman /For Massenet/ 8:21
"Superman /Dla Masseneta/"
O Superman. O Sędzio. O Mamo i Tato.
Mamo i Tato.
Cześć. Nie ma mnie teraz w domu.
Ale jeśli chcecie zostawić wiadomość
To mówcie kiedy przebrzmi sygnał.
Halo? To twoja matka. Jesteś tam?
Przyjedziesz do domu?
Halo? Czy jest ktoś w domu? Pani mnie nie zna
Lecz ja panią znam
I mam dla pani wiadomość
Nadlatują samoloty
Więc się lepiej przygotuj do odejścia. Możesz
Iść dokąd czcesz, ale przedtem zapłać.
Przedtem zapłać.
Powiedziałam: OK. Kto to jest właściwie?
A głos mówił:
Oto jest ręka. Ręka, która bierze.
Oto jest ręka.
Ręka, która bierze.
Oto jest ręka. Ręka, która bierze.
Oto nadlatują samoloty.
To są amerykańskie samoloty.
Wykonane w Stanach.
Dla palących, czy dla niepalących?
A głos powiedział: Ani śnieg, ani deszcz, ani
Ponurość nocy nie powstrzymają tych samolotów
Przed wykonaniem zadania.
Bo gdy zabraknie miłości,
jest jeszcze sprawiedliwość
Gdy braknie sprawiedliwości,
jest jeszcze siła.
A gdy siły zabraknie, jest jeszcze Mama.
Cześć Mamo!
Więc weź mnie, Mamo, w swe długie ramiona.
Twe automatyczne ramiona.
Twe elektroniczne ramiona.
Twe ramiona.
Trzymaj mnie, Mamo, w twych długich ramionach
Petrochemicznych ramionach,
wojskowych ramionach
Twych elektronicznych ramionach.
"Przykład Nr 22"
Przykłady głosów paranormalnych na taśmie.
Czy to są głosy paranormalne na taśmie?
To są głosy nieznanego pochodzenia.
To są głosy paranormalne na taśmie.
Twój dźwięk. Ja znam języki.
Nie rozumiem tego języka.
Słyszę tylko twój dźwięk.
Słońce świeci leniwie
Ptaki fruną tak nisko
Jesteś moim jedynym
Więc zapłać coś mi winien
Światła gasną powoli
W lasach zwierząt ruch
W snach mych przemawiasz do mnie
Twój głos przeze mnie przechodzi
Mówisz jakbyś mnie znał
Więc zapłać coś mi winien
Przykład nr 22
Słońce świeci leniwie
Ptaki fruną tak nisko
Jesteś moim jedynym
Więc zapłać coś mi winien
"Niech X = X"
Spotkałam tego faceta. Wyglądał jak
Szatniarz na Torwarze. I nim był.
Powiedziałam: Cholera. Znów mam rację
Niech X będzie X. Wiesz, to mogłeś być ty.
Niebo koloru nieba. Sputniki dziś wyfrunęły.
Niech X będzie X.
Wiesz, mogłabym książkę napisać. tak grubą,
Że można by zabić nią byka. Bo umiem
Widzieć przyszłość i jest miejsce - 70 mil
Na wschód. Tam gdzie jest jaśniej.
Zostań tu na zawsze.
Masz czas? Niech X = X
Dostałam tę kartkę. I tam było:
Drogi Amigo - Drogi Partnerze
Słuchaj, hm, chciałem powiedzieć dziękuję.
No... więc dziękuję. Za prezenty
Za przedstawienie mnie szefowi.
Dziękuję za woreczek ze śniadaniem.
Za rozpakowanie
Za pokazanie mi noża armii szwajcarskiej
Och, i, tak, hm -
Dziękuję, że pozwoliłeś mi
podpisać się na gipsie
Ściskam, całuję.
Ach, tak, P.S.
Ja - ja - czuję się - jak - jak w płonącym
Budynku - i muszę iść
Bo ja - ja - czuję się - jak w płonącym
Budynku - i muszę iść.
"Tango 'To"
Powiedziała: To wygląda. Nie myślisz,
że to wygląda na deszcz?
Powiedział: Czyż to. Czyż to nie. Czyż to
nie jest typowo kobiece?
Powiedziała: Trudne, to trudne. Po prostu trudno. Trudno to wymówić.
Powiedział: Wcale nie. W ogóle. Z kobietami
tak zawsze.
Powiedziała: tak idzie. tak idzie, właśnie
taką drogą.
Powiedział: Czyż to. Czyż to nie jest kobiece?
Powiedziała: To trudne. Trudno. Trudno
kogoś poznać.
Powiedział: Czyż to nie jest typowo kobiece?
Ona powiedziała. Ona to powiedziała.
Ona nie powiedziała. ona nie
Powiedziała nikomu. Czyż to.
Czyż to nie. Czyż to nie jest kobiece?
Twoje oczy. Całego dnia trzeba,
aby w nie zajrzeć.
Twoje oczy. Całego dnia trzeba,
aby w nie zajrzeć.