Side A:
1.
1.
"Podróżnik"
/utwór instrumentalny/
"Coś Przychodzi"
Co przychodzi, musi odejść
Co musi powstać, musi upaść
I to co się dzieje w twoim życiu
Jest wypisane na ścianie
Jeśli wszystko musi upaść
Po co budować misterium
Jeśli wszystko musi przeminąć
Nawet cud nie zostanie
Co przychodzi, musi odejść
Co więc musi zostać?
I to co dzieje się w twojej wyobraźni
Zamienia się w kamień
Jeśli wszystko musi przeminąć
Po co budować misterium
Jeśli wszystko musi przeminąć
Nawet piramida nie zostanie
Jak możesz być tak pewny
Skąd wiesz co świat zniesie!
Jak możesz być tak pewny
Że cuda, których w życiu dokonałeś
Będą widoczne
Przez miliony, które odwiedzą miejsce
Twoich marzeń
Co przychodzi, musi odejść
Co zostało zgubione musi być odnalezione
The Eagle Will Rise Again 4:20
"Orzeł Wzbije Się Znów"
Mógłbym łatwo stracić łaskę
Wtedy ktoś inny zająłby moje miejsce
Dla szansy, którą ujrzysz
Dni mego życia trwają,
lecz są tylko ziarenkami piasku
Które wypadają z otwartej dłoni
Na zew wiatru
Wiele się mówi,
gdy nie ma nic do powiedzenia
Słowa padają na uszy tych,
którzy nie wiedzą jak
Czytać między wierszami,
które wiodą mnie do ciebie
Wszystko o co proszę
To wskaż jak za tobą iść, a będę pokorny
Ucz mnie jak do ciebie dojść,
nie mogę znaleźć własnej drogi
Pozwól mi dojrzeć własne światło,
pozwól mi być światłem
Tak jak słońce powoli
przetacza się przez niebo
Dopóki noc całkiem nie zapadnie
Orzeł nauczy się latać
Dni jego życia trwają,
lecz są tylko ziarnkami piasku
Które wypadają z otwartej dłoni
I znikają w ziemi
Wiele się mówi
gdy nie ma nic do powiedzenia
Słowa padają na uszy tych,
którzy nie wiedzą jak
Czytać między wierszami,
kierować ich tak aby prowadziły do ciebie
Wskaż mi jak iść za tobą, a będę usłuszny
Ucz mnie jak do ciebie dojść,
nie mogę znaleźć własnej drogi
Pozwól mi dojrzeć światło,
pozwól mi być światłem
A więc bez przestróg i słów pożegnania
O świcie
Orzeł wzbije się ponownie
"Jeszcze Jedna Rzeka"
Nie oglądaj się, bo jest jeszcze jedna rzeka
Nie oglądaj się,
masz jeszcze jedną rzekę do przekroczenia
Bez walki, bez ofiar
Bez szulerstwa i kłamstwa
Nie oglądaj się, bo jest jeszcze jedna rzeka
Nie oglądaj się,
masz jeszcze jedną rzekę do przekroczenia
Nie pytaj o rzeczy racjonalne
Nie zostawaj w tyle, bo właściwa pora nadeszła
Jeszcze jedna mila, jeszcze jedna droga
Ostatni most i mniejsze brzemię
Jeszcze jedna rzeka
Nie oglądaj się, masz jeszcze jedną rzekę
Nie oglądaj się,
masz jeszcze jedną rzekę do przekroczenia
Nie pytaj o rzeczy racjonalne
Nie zostawaj w tyle, bo właściwa pora nadeszła
Jeszcze jedna mila, jeszcze jedna droga
Ostatni most i mniejsze brzemię
Jeszcze jedna rzeka
"Nie Możesz Wziąć Tego Z Sobą"
Cóż, całkowicie ci współczuję,
ale nic na to nie poradzę
Jestem tylko uniżonym sługą
z wiadomością dla ciebie
Tak, wiem, że masz rację,
ale są rzeczy, które musisz zrobić
A przewoźnik nie będzie czekał
i odpłynie z tobą
I nie będziesz mógł wziąć tego ze sobą
Nie ważne co robisz
Nie, nie będziesz mógł zabrać tego ze sobą
W każdym razie, nie tam dokąd zmierzasz
/Jeszcze jedna mila, jeszcze jedna droga,
ostatni most, jeden mniejszy ładunek/
Cóż, gorąco ci współczuję,
ale nic na to nie poradzę
Słucham tylko rozkazów,
jestem tak samo prostym człowiekiem jak ty
Wiem, jesteś naprawdę przekonywujący,
ale ja to wszystko już słyszałem
A przewoźnik coraz bardziej się niecierpliwi,
stojąc na brzegu
A ty nie możesz wziąć tego ze sobą
Nie ważne co robisz
Nie, nie będziesz mógł zabrać tego ze sobą
W każdym razie, nie tam dokąd zmierzasz
"W Objęciach Bogów"
/utwór instrumentalny/
"Piramidomania"
Piramidy w mojej głowie
Jest jedna pod moim łóżkiem
Każda moja dziewczyna wariuje
Każda możliwa sytuacja
Ma proste wyjaśnienie
I to nie jest żadne oszustwo
Czytałem
Gdzieś w książce,
że udoskonalają naszą żywność i wino
Powiedziano, że wszystko co rośnie
w twoim ogrodzie, będzie dobrze smakowało
Ale ja już mam serdecznie dość
tego wszystkiego co dostaję
Przejrzałem wszystkie mądrości, które
Znajdywałem na pożółkłych kartkach
Lecz nie ma ich nigdy za dużo
Nawet panoramy
Na mojej piżamie w piramidy
Nie pomogą mi w tym kłopocie
Powiedział mi
Ktoś kto wie i jest pewny
że jego szczęście jest
Tak dobre jak złoto, jak pieniądze w banku
i nie musisz nawet za to płacić
I jeśli składasz dolarowy banknot w piramidę,
która jest na nim wydrukowana
To nie jest to kłamstwo
Możesz trzymać ostrze brzytwy ostre jak
Oko orła
Czy możesz posadzić wysoki na dziesięć stóp
Żywopłot, a wszystko czego pragniesz
to piramida i trochę szczęścia
Czytałem gdzieś w książce,
że udoskonalają naszą żywność i wino
I powiedziano mi, że ten kto wie
może być pewny swego szczęścia
I to nie jest kłamstwo, to co naprawdę
pragniesz to odrobina piramidalnej pomocy
"Przestrzenie Hiper-Gamma"
/utwór instrumentalny/
"Cień Samotnego Człowieka"
Spójrz na mnie teraz, cień człowieka,
którym byłem
Spójrz mi w oczy i przez lata samotności
Zobaczysz czas w moim życiu, kiedy nie mogłem
znieść porażki w prostej grze
A najmniej było w tym wszystkim
fortuny i sławy
Lecz sen wydał się kończyć tak szybko
jak się zaczął, i czyż mogłem wiedzieć
Że ostatnia rzecz która mi została,
została zamknięta na końcu pokazu
Cień samotnego, samotnego człowieka,
nikt tego nie czuje
Widzę siebie samego
/Patrząc z nikąd, patrząc znikąd/
Lecz odgłos tłumu, który przyszedł mnie
zobaczyć nie jest już ten sam
I najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to,
że nie mogę przywołać swego imienia
Lecz będę trzymał się nadziei, aż do czasu
gdy nie będę mógł tego więcej znieść
I dla całego tego tłumu jestem sam i widzę
gdy patrzę przez drzwi
W cieniu samotnego, samotnego człowieka
Widzę siebie
Spójrz na mnie teraz, cień
samotnego człowieka, którym kiedyś byłem